Newconnect logoCatalyst logo

Pozyskanie inwestora – przyspieszenie wzrostu czy utrata kontroli?

Wielu przedsiębiorców budujących firmy od zera automatycznie dąży do utrzymania 100% udziałów. Perspektywa podzielenia się własnością, głosami na Walnym Zgromadzeniu czy dywidendą budzi emocje i pytania: Czy nie oddaję zbyt dużej części biznesu? Czy nie stracę kontroli? Czy to się naprawdę opłaca? To zrozumiałe wątpliwości. Jednocześnie te kwestie nie wyczerpują wszystkich aspektów, które należy uwzględnić przy podejmowaniu decyzji o pozyskaniu inwestora.

Matematyka skali: 70% dużej firmy czy 100% małej?

Sedno decyzji nie tkwi w pytaniu „ile procent oddaję?”, ale „jaką wartość zbuduję dzięki temu kapitałowi?”.

Np. 100% firmy wartej 20 mln zł vs 75% firmy wartej 100 mln zł po kilku latach dynamicznej ekspansji.

W drugim wariancie właściciel nie posiada stu procent, ale jego majątek jest znacząco większy. Kapitał udziałowy może więc działać jak dźwignia wzrostu – pod warunkiem, że zostanie efektywnie pozyskany i wykorzystany.

Kapitał z emisji akcji – dzielisz się własnością, ale też ryzykiem

W przypadku emisji akcji inwestor:

  • nie oczekuje odsetek ani stałych rat,
  • partycypuje w ryzyku,
  • jest zainteresowany wzrostem wartości spółki.

To daje spółce większą odporność na wahania koniunktury i przestrzeń do realizacji ambitnej strategii. Z drugiej strony pojawia się rozwodnienie udziałów oraz konieczność uwzględniania interesu nowych akcjonariuszy.

Dług – zachowujesz 100%, ale…

Finansowanie dłużne kusi, bo nie zmienia struktury własności. Ma jednak swoje konsekwencje:

  • odsetki i raty trzeba płacić niezależnie od koniunktury,
  • harmonogram spłat jest sztywny,
  • wysokie zadłużenie ogranicza zdolność do kolejnych inwestycji,
  • w razie kryzysu bank nie współdzieli ryzyka – oczekuje spłat, często nawet szybciej niż było to pierwotnie założone.

Dług jest efektywny w stabilnym biznesie z przewidywalnymi przepływami. co wbrew pozorom zdarza się rzadko, W fazie dynamicznej ekspansji bywa jednak obciążeniem co najmniej ograniczającym elastyczność.

Dodatkowe korzyści z pozyskania inwestora

W zależności od przyjętych założeń dotyczących nowych inwestorów, poza samą gotówką mogą oni wnieść np. know-how i doświadczenie branżowe, relacje biznesowe i dostęp do nowych rynków, większą wiarygodność w oczach kontrahentów i banków, wsparcie w profesjonalizacji zarządzania i ładu korporacyjnego.

W przypadku wejścia na rynek publiczny, np. na NewConnect, dochodzi dodatkowo rynkowa wycena spółki, wzrost rozpoznawalności, łatwiejszy dostęp do kolejnych emisji lub tańszego długu, transparentność budująca zaufanie.

Dla wielu firm obecność na rynku publicznym jest nie tylko źródłem kapitału, ale także narzędziem budowania marki i pozycji konkurencyjnej.

Ograniczenia i ryzyka, o których warto pamiętać

Pozyskanie inwestora to nie tylko korzyści. Trzeba np. brać pod uwagę rozwodnienie i wpływ na decyzje. Duzi akcjonariusze mogą oczekiwać miejsca w radzie nadzorczej, wpływu na kluczowe decyzje strategiczne, określonej polityki dywidendowej. Inwestorzy – zwłaszcza finansowi – oczekują wzrostu wartości i nieraz jasno określonej ścieżki wyjścia z inwestycji. To może oznaczać większą presję na wyniki, a także krótszy horyzont decyzyjny niż preferowany przez założyciela.

Decyzja o wpuszczeniu inwestora nie powinna być rozpatrywana wyłącznie w kategoriach „oddawania udziałów”, lecz jako element strategii finansowania rozwoju i zarządzania ryzykiem. W scenariuszu pełnego sukcesu firmy, również wartość pakietu nowych udziałowców czy akcjonariuszy jest wyraźnie wyższa niż w momencie ich wchodzenia do firmy. Właściciel mógłby wówczas uznać, że zyskali oni więcej niż zakładał. Pamiętajmy jednak, że wzrost wartości jego akcji czy udziałów jest tak samo wysoki. Nie stałoby się to bez pozyskanego do firmy kapitału – wzrost mógłby w ogóle nie nastąpić lub byłby znacznie wolniejszy.

Jeśli chcesz sprawdzić, jakie możliwości rozwoju i pozyskania kapitału ma Twoja firma albo potrzebujesz pomocy w przeprowadzeniu całego procesu, skontaktuj się z nami.