Newconnect logoCatalyst logo

Czy ciągła obecność właściciela decyduje o wartości firmy?

Właściciel często jest największą siłą rozwijającej się firmy. Wymyślił ją, zbudował od zera, identyfikuje się z nią w pełni i wciąż ją napędza, zna produkt, ludzi i rynek. Jednocześnie może stać się „wąskim gardłem”, jeśli jego obecność jest konieczna przy każdej istotnej decyzji i na co dzień. Czy zatem firma może skutecznie rosnąć, jeśli nie potrafi działać bez właściciela?

Wraz ze wzrostem skali przedsiębiorstwa rośnie liczba spraw wymagających poświęcenia czasu. A doba właściciela pozostaje tak samo długa. Odczuwalna może być ograniczona zdolność organizacji do funkcjonowania w większej skali.

To, co dobre na jednym etapie, może nastręczać trudności na kolejnym. Model, który działał znakomicie przez wiele lat, może hamować dalszy rozwój po przekroczeniu np. danej wielkości zespołu lub stopnia skomplikowania. Wraz ze wzrostem firmy często powinien zmieniać się sposób jej funkcjonowania (choć pewne rozwiązania można, a nawet warto wprowadzać wcześniej).

Nie chodzi o odsunięcie właściciela od firmy

Profesjonalizacja nie oznacza, że właściciel ma przestać zarządzać własnym przedsiębiorstwem. Przeciwnie, właśnie na zarządzaniu na najwyższym poziomie powinien się skupić. Oznacza to przede wszystkim wyznaczanie kierunku rozwoju, budowanie strategii i skuteczne delegowanie. Będzie w stanie to robić, jeśli codzienne sprawy i decyzje przejmą inne osoby. Zmienia się zatem rola właściciela.

Zamiast osobiście rozwiązywać większość problemów, staje się osobą, która buduje organizację zdolną rozwiązywać je bez jego ciągłego udziału.

Delegowanie bywa trudne z różnych powodów. Wśród nich na pewno warto wymienić zaakceptowanie, że sprawy toczą się bez udziału właściciela, że przyjęte rozwiązania mogą nie być jego zdaniem idealne, że mogą zdarzyć się błędy albo jakieś aspekty nie będą wzięte pod uwagę. To cena za rosnącą samodzielność zespołu, a jednocześnie otwarcie na inne punkty widzenia i pomysły. Przede wszystkim jednak jest konieczne, aby uwolnić czas i siły właściciela, który dzięki temu będzie mógł skupić się na kluczowych kwestiach. Dzięki temu przesunie on uwagę z zarządzania codziennością na budowanie przyszłości firmy.

Właściciel dobrze rozwijającego się przedsiębiorstwa powinien zajmować się przede wszystkim sprawami, w których jego udział daje największą wartość. Najdroższy czas w firmie będzie wtedy najlepiej spożytkowany.

Wśród nich możemy wymienić:

  • kierunek rozwoju firmy
  • duże inwestycje
  • wejście na nowe rynki
  • kluczowych ludzi
  • przejęcia innych podmiotów
  • finansowanie
  • budowanie przewagi konkurencyjnej
  • najważniejsze relacje biznesowe.

Jeżeli zamiast tego większość czasu właściciela pochłania rozwiązywanie problemów operacyjnych, zatwierdzanie drobnych decyzji czy kontrolowanie pracy innych osób, przedsiębiorstwo może wprawdzie nadal dobrze funkcjonować, ale trudniej będzie mu wykonać kolejny większy krok. Właściciel może pracować coraz więcej, a firma właśnie dlatego będzie rozwijać się wolniej.

Jak oceniają to inwestorzy

Zależność od właściciela jest jednym z elementów, na które inwestorzy zwracają uwagę. Dobra firma może mieć świetny produkt, rosnącą sprzedaż i wysoką rentowność. Jeżeli jednak duża część jej sukcesu zależy od osobistych relacji, wiedzy i decyzji jednej osoby, pojawia się dodatkowe ryzyko.

Inwestor chce bowiem finansować przedsiębiorstwo, które może zwiększać skalę – od tego przecież zależy zwrot z inwestycji. Dlatego ważna jest nie tylko osoba właściciela, ale również to, jaką organizację udało mu się zbudować:

  • czy firma potrafi pozyskiwać klientów bez osobistego udziału właściciela?
  • czy wiedza jest przekazywana?
  • czy wyniki są efektem funkcjonującego modelu biznesowego i organizacji, czy przede wszystkim niezwykłej aktywności jednej osoby?

Te pytania mają znaczenie przy pozyskiwaniu inwestora, a także przy przygotowaniu spółki do wejścia na NewConnect.

NewConnect wymaga myślenia o większej skali

Wejście na rynek publiczny oznacza nie tylko możliwość pozyskania kapitału. Kapitał jest raczej środkiem niż celem – zwykle ma służyć temu, aby firma mogła szybciej zwiększyć skalę działalności: rozbudować produkcję, wejść za granicę, przejąć konkurenta, rozwinąć sprzedaż albo zrealizować większe inwestycje.

Jeżeli wraz ze zwiększeniem dostępnych środków każda istotna decyzja nadal musi przechodzić przez właściciela, pieniądze nie rozwiązują podstawowego ograniczenia, a nawet potencjał, który ze sobą niosą, może pozostać nie w pełni wykorzystany.

Dlatego przygotowanie do pozyskania inwestorów czy wejścia na NewConnect nieraz prowadzi również do zmian w samym sposobie funkcjonowania przedsiębiorstwa. Uporządkowanie odpowiedzialności, informacji, sposobu podejmowania decyzji, strategii i zarządzania jest potrzebne inwestorom, ale przede wszystkim samej firmie.

Prawdziwym sukcesem właściciela jest bycie zastępowalnym

Przez pierwsze lata właściciel może być absolutnie niezbędny dla swojej firmy. W przedsiębiorstwie, które ma ambicję osiągnąć znacznie większą skalę, warto stopniowo zmieniać ten model. Najlepiej rozwijają się firmy, które potrafią dobrze funkcjonować, gdy właściciel zajmuje się już następnym dużym krokiem w ich rozwoju.