Newconnect logoCatalyst logo

Wypłacać dywidendę czy wszystko przeznaczać na dalszy rozwój?

Firma osiąga realne zyski. To podstawowy warunek, aby można było myśleć o wypłacie dywidendy. Sam fakt osiągnięcia zysku nie przesądza jednak, że powinien on zostać wypłacony właścicielom.

Jeżeli firma nie ma dobrych możliwości wykorzystania wypracowanych środków, decyzja wydaje się stosunkowo prosta. Trudniejsza staje się wtedy, gdy przedsiębiorstwo dobrze zarabia i równocześnie ma gotowe, rentowne projekty rozwojowe: inwestycję w nową linię produkcyjną, wejście na kolejny rynek czy przejęcie konkurenta. Każdy z takich projektów może uzasadniać pozostawienie pieniędzy w firmie.

Czy oznacza to jednak, że rozwijające się przedsiębiorstwo powinno przez kolejne lata zatrzymywać cały wypracowany zysk?

Naszym zdaniem niekoniecznie.

Firma jest również inwestycją jej właścicieli

Wśród właścicieli firmy mogą być zarówno jej założyciele, jak i inwestorzy, którzy dołączyli później.

Założyciele zwykle zainwestowali w przedsiębiorstwo nie tylko kapitał, ale również lata pracy i zaangażowania. Rosnąca wartość firmy może kiedyś wynagrodzić poniesione nakłady i wysiłek. Czym innym jest jednak wzrost wartości posiadanego udziału, a czym innym bieżąca korzyść finansowa z posiadania firmy.

Jeszcze wyraźniej widać to w przypadku inwestorów, którzy do grona właścicieli dołączyli później, inwestując przede wszystkim pieniądze. Dla nich naturalne jest oczekiwanie, że dobrze funkcjonująca i zyskowna firma nie tylko będzie zwiększać swoją wartość, ale z czasem zacznie również dzielić się wypracowanym zyskiem.

Polityka wychodząca naprzeciw tym oczekiwaniom zwykle będzie też zwiększać atrakcyjność firmy dla przyszłych, potencjalnych inwestorów. Inaczej patrzy się na przedsiębiorstwo, którego właściciele mogą liczyć wyłącznie na przyszły wzrost jego wartości, a inaczej na takie, które oprócz tego daje również możliwość uzyskiwania bieżących korzyści finansowych.

Zatrzymanie całego zysku powinno mieć uzasadnienie

Nie chodzi o to, aby przyjąć sztywną zasadę określającą jaka część zysku powinna być wypłacana. Trzeba też pamiętać, że sytuacja każdej firmy jest inna, a zatem bezzasadne jest poszukiwanie uniwersalnych rozwiązań.

Warto jednak odwrócić często spotykany sposób myślenia. Zamiast automatycznie pozostawiać cały zysk w rozwijającej się firmie i ewentualnie zastanawiać się nad możliwością wypłaty dywidendy w wyjątkowo sprzyjającej sytuacji, można przyjąć, że część zysku co do zasady trafia do właścicieli. Zatrzymanie całości powinno wówczas wynikać z konkretnych, atrakcyjnych możliwości wykorzystania tych pieniędzy i w tych szczególnych warunkach stanowić odstępstwo od przyjętej reguły.

Takie podejście ma dodatkową zaletę: zwiększa dyscyplinę inwestycyjną.

Jeżeli cały zysk automatycznie pozostaje w przedsiębiorstwie, łatwiej przeznaczać kolejne środki na projekty, które choć uzasadnione, niekoniecznie są równie efektywne jak wcześniejsze inwestycje. Sama dostępność pieniędzy może obniżać wymagania stawiane kolejnym przedsięwzięciom.

Jeżeli natomiast część zysku ma wrócić do właścicieli, zatrzymanie większej kwoty wymaga mocniejszego argumentu i bardziej starannego przemyślenia. Trzeba wskazać konkretną inwestycję i odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pozostawienie pieniędzy w firmie powinno przynieść właścicielom większą korzyść niż ich wypłata.

Dywidenda nie musi oznaczać wolniejszego rozwoju

Wypłacanie części zysku nie oznacza rezygnacji z inwestycji.

Zatrzymany zysk jest tylko jednym ze źródeł finansowania rozwoju. W zależności od sytuacji firmy większe przedsięwzięcia mogą być finansowane również kredytem, emisją obligacji albo kapitałem udziałowym pozyskanym od inwestorów.

Decyzja dotycząca podziału zysku i decyzja dotycząca sposobu finansowania rozwoju są ze sobą związane, ale nie są tym samym. Firma może więc wypłacać właścicielom część wypracowanego zysku, a równocześnie realizować ambitne projekty inwestycyjne. Kluczowe jest dobranie struktury finansowania do konkretnej inwestycji i sytuacji przedsiębiorstwa.

Kiedy zatrzymać cały zysk?

Nie ma jednej odpowiedzi jednakowo dobrej dla wszystkich firm.

Zatrzymanie całego zysku może być uzasadnione, jeżeli przedsiębiorstwo ma konkretny projekt, który daje realną szansę na istotne zwiększenie wartości firmy, a finansowanie go z innych źródeł byłoby mniej korzystne albo niepotrzebnie zwiększałoby ryzyko. Znacznie słabszym uzasadnieniem jest samo stwierdzenie, że „firma się rozwija” albo że pieniądze mogą się kiedyś przydać.

Im większa część zysku ma pozostać w przedsiębiorstwie, tym bardziej konkretna powinna być odpowiedź na pytanie, w jaki sposób te środki będą pracować i jakiej korzyści można oczekiwać z ich pozostawienia.

Dywidenda i rozwój nie muszą się wykluczać

Polityka wypłaty części zysku nie jest przeciwieństwem rozwoju. Może być jednym z elementów rozsądnego zarządzania kapitałem.

Część wypracowanych pieniędzy wraca do właścicieli, a pozostałe środki są inwestowane tam, gdzie rzeczywiście mogą zwiększać wartość przedsiębiorstwa. Jeżeli pojawi się wyjątkowo atrakcyjny projekt, proporcje można zmienić.

Przed podjęciem decyzji o pozostawieniu całego zysku w firmie warto więc zadać sobie proste pytanie:
czy nasze plany rozwojowe są rzeczywiście na tyle atrakcyjne, że uzasadniają zatrzymanie wszystkich wypracowanych pieniędzy?